Przedstawienie:

Chopin kontra Szopen

Autor: Agnieszka Fryz - Więcek przedstawienia tego autora >

Reżyser: Mikołaj Grabowski przedstawienia tego reżysera >

Scenografia: Mikołaj Grabowski przedstawienia tego scenografa >

Obsada:

Sandowa: Katarzyna Gniewkowska przedstawienia >

Miłośniczka Szopena: Beata Malczewska przedstawienia >

Miłośnik Szopena: Rajmund Jarosz przedstawienia >

Gombrowicz: Krzysztof Stawowy przedstawienia >

Paulina: Lidia Duda przedstawienia >

Pani Chopinolog: Monika Jakowczuk przedstawienia >

Chopin: Marcin Kalisz przedstawienia >

Prezenterka: Marta Ojrzyńska przedstawienia >

George Sand: Dorota Segda przedstawienia >

Prezenter: Krzysztof Zarzecki przedstawienia >

Lekarz I: Bogdan Słomiński przedstawienia >

Fontana: Leszek Piskorz przedstawienia >

Szopen: Krzysztof Zawadzki przedstawienia >

Lekarz II: Arkadiusz Brykalski przedstawienia >

* rola dublowana

oraz
Zakonnik - Mieczysław Mejza

reżyseria, aranżacja przestrzeni, kostiumy: Mikołaj Grabowski
muzyka: Stanisław Radwan
projekcja, reżyseria światła: Michał Grabowski
współpraca scenograficzna: Katarzyna Kowalczyk
 

 

Opis:

Przedstawienie Chopin kontra Szopen niewiele ma wspólnego z okolicznościową wieczornicą z okazji 200. rocznicy urodzin Naszego Wielkiego Kompozytora, który – jak wiemy – w swoich utworach ukrył armaty wśród kwiatów. Chociaż akademia na cześć stanowi niewątpliwe jedno ze źródeł inspiracji, a scenariusz spektaklu jest typowym dla akademii kolażem, bowiem wszystkie teksty, które padają ze sceny, pochodzą z niezmiernie bogatej literatury na temat Chopina. 

Nie chodzi także o to, by na siłę odbrązowić postać artysty, dzięki któremu wszak „ludu polskiego łzy porozrzucane po polach w diademie ludzkości się zebrały” (Cyprian Kamil Norwid). Jakkolwiek obrazoburczo by to zabrzmiało, postać Chopina potraktowana została jako pretekst, jako rodzaj soczewki, ogniskującej naszą polską skłonność do żywienia się sztucznie wykreowanymi pięknymi fikcjami, do szukania duchowych protez. Przywołane w spektaklu mniej lub bardziej znane fakty (i liczne zmyślenia) z biografii artysty więcej bowiem mówią o nas, Polakach, o naszych traumach, osobistych i narodowych niespełnieniach i wynikającej stąd nieodpartej potrzebie mitologizowania rzeczywistości.

 

Punktem wyjścia scenariusza są wydarzenia i relacje na ich temat, epizody i fakty, które przez lata obrosły legendą, pojawiając się w kolejnych, coraz to bardziej fantastycznych wersjach. Enigmatyczny, niemożliwy do uchwycenia i przez to zwyczajnie kłopotliwy Monsieur Chopin musi skonfrontować się ze swojskim Szopenem z narodowego panteonu. Przytłoczony sławą i narodowymi obowiązkami, prześwietlony na wskroś, urabiany przez kolejnych wyznawców na ich modłę i wykorzystywany przez kolejne pokolenia do najrozmaitszych celów, wywołuje skrajne, momentami wręcz chorobliwe emocje. 

 W scenariuszu spektaklu wykorzystane zostały następujące utwory lub ich fragmenty:

- Wanda Chotomska, „W Żelazowej Woli”;

- Konstanty Ildefons Gałczyński, „Spotkanie z Chopinem” (z poematu Niobe);

- Maria Konopnicka, „Gdy polonez chopinowski”; „W rocznicę Chopina”;

- Cyprian Kamil Norwid, „Promethidion”, „Czarne kwiaty”;

- Kazimierz Przerwa-Tetmajer, „Cień Chopina”;

- Leopold Staff, „Zniszczenie pomnika Chopina”;

- Jerzy Zajączkowski, „Zaczarowany fortepian”;

- Korespondencja Fryderyka Chopina, oprac. B.E. Sydow, PIW, Warszawa 1955;

- Korespondencja Chopina z George Sand i jej dziećmi, oprac. K. Kobylańska, tłum. tekstów franc. Julia Hartwig, PIW, Warszawa 1981;

- Benita Eisler, „Pogrzeb Chopina”, tłum. Ewa Gabryś, PWM SA, Kraków 2005;

- Witold Gombrowicz, „Dziennik 1953–56”, WL, Kraków 1986;

- Ferdynand Hoesick, „Chopin. Życie i twórczość”, PWM, Kraków 1962;

- Jarosław Iwaszkiewicz, „Chopin”, PWM, Kraków 1984;

- Józef Jankowski, „Miłość artysty: Chopin i pani Sand”, Gebethner i Wolff, Warszawa 1927;

- Franciszek Liszt, „Fryderyk Chopin”, tłum. Maria Traczewska, PWM, Kraków 1960;

- Julian Ursyn Niemcewicz, „Pamiętniki czasów moich”, PIW, Warszawa 1957;

- Magdalena Oliferko, „Fontana i Chopin w listach”, NIFC, Warszawa 2009;

- Henryk Opieński, Chopin, Gutenberg-Print, Warszawa 1996;

- Czesław Sielużycki, „Chopin – geniusz cierpiący”, Wydawnictwo AULA, Podkowa Leśna 1999;

- Jerzy Maria Smoter, „Spór o „listy” Chopina do Delfiny Potockiej”, PWM, Kraków 1976;

- Piotr Szumiński, „Awantura o miłosną korespondencję”, Semper, Warszawa 2005.

 

W spektaklu wykorzystane zostały nagrania następujących utworów:

- fragment Requiem d-moll W. A. Mozarta, wyk. Wiener Philharmoniker & Herbert von Karajan, Deutsche Grammophon 1987;

- Monsieur Chopin (sł. Renard, muz. J Denjean), wyk. Art Sullivan, Tonpress 1980. 

 

(…) Na scenariusz spektaklu "Chopin kontra Szopen" składa się wiele elementów biograficznych - historia romansu z George Sand i romantyczna podróż do Hiszpanii, ciężka choroba, wieloletnia przyjaźń z Julianem Fontaną oraz historia Karoliny Czernickiej, która prawdopodobnie sfałszowała listy Chopina do Delfiny Potockiej, a później próbowała ogłosić tę korespondencję jako oryginalną. Grabowski wprowadził na scenę dwóch bohaterów - Chopina (Krzysztof Zawadzki) i Szopena (Marcin Kalisz). Ten pierwszy w obowiązkowej peruce, fraku, grany szerokim gestem, bardziej deklamuje niż mówi, deklaruje niż czuje. Szopin to dla odmiany młody chłopak w jeansach i swetrze, nieco pogubiony, poddawany na scenie procesowi odbrązowienia - to jemu lekarze ściągają koszulkę do badania, on pluje krwią, wreszcie to on, a nie Chopin, protekcjonalnie traktuje oddanego przyjaciela Fontanę (Leszek Piskorz), wydając kolejne rozkazy, informując o swoich zachciankach, zrzucając nań odpowiedzialność za sprzedaż kolejnych utworów.

Mamy więc dwie, wykluczające się wizje: Chopin jako pomnik, zimny i niedostępny oraz "swojski", zwyczajny, zagubiony młody chłopak (...).

Inny poziom narracji wprowadzają postaci Prezentera (Krzysztof Zarzecki) i Prezenterki (Marta Ojrzyńska), którzy prowadzą widza przez kolejne epizody z życia Chopina, zapowiadają sceny, przybliżają daty i miejsca zdarzeń. Istnieją pomiędzy rzeczywistością Chopina i Szopena, Pani Chopinolog i pozostałych postaci. Ich funkcja w spektaklu jest zresztą niejasna - mają być trochę gospodarzami wieczoru, trochę narratorami opowieści, ale w efekcie są jedynie aktorską ironiczną puenta do scen. (…).

Marta Bryś, Mit nienaruszony, Dwutygodnik. Strona Kultury 2010, nr 44.

(...) Pomysł był podejrzanie prosty - Chopin kontra Szopen, człowiek przeciwstawiony mitowi. Ale choć to przeciwstawienie jest główną osią spektaklu, reżyser szczęściem nie trzyma się jej kurczowo.

Rozpoczyna się podniośle - dwójka recytatorów (Beata Malczewska i Rajmund Jarosz) prezentuje wiersze o Chopinie, dziewczynka z kokardą we włosach gra Chopina na fortepianie. Wierzby, dusza, ojczyzna, całe to chopinowskie rekwizytorium prezentowane jest z absolutną powagą i starannością - sztuka recytacji jest tak odległa od współczesnego teatru, że nie trzeba podkreślać jej anachroniczności.

Równie staroświecka jest para Szopen (Krzysztof Zawadzki) i Sandowa (Katarzyna Gniewkowska) - on z fryzurą z pomnika, blady i wątły, ona w czerni, dysząca namiętnością. To Chopin i George Sand stworzeni z cudzych relacji i cudzych spojrzeń; aktorzy grają tę parę również z powagą i lekko zaznaczonym ironicznym dystansem. Chopin (Marcin Kalisz) i Dorota Segda (George Sand) to para współcześnie ubrana i grająca "zwyczajnie", bez wielkich gestów. Ich teksty pochodzą z korespondencji, są więc bardziej prywatne i bardziej prawdziwe, choć przecież listy też są rodzajem kreacji.

"Prawdziwy" Chopin i "prawdziwa" George Sand mają lepsze, ciekawsze teksty i możliwość stworzenia ciekawszych postaci. Dorota Segda wygłaszająca fragmenty 30-stronicowego listu Sand do Wojciecha Grzymały pokazuje swoją bohaterkę jako prawdziwą kobietę wyzwoloną, rozważającą wszelkie aspekty swego ewentualnego przyszłego związku z Chopinem jak transakcję. Wymowna Sand później z równą precyzją będzie żądać od Juliana Fontany (Leszek Piskorz), żeby znalazł dla Chopina idealne mieszkanie.

Wątki Fontany i Pauliny Czernickiej to najciekawsze fragmenty spektaklu. I Fontana, i Czernicka to ofiary Chopina. Jego widzimy jako starszego pana w kiepskim garniturze trwającego w poczuciu zmarnowanego życia w cieniu zdolniejszego przyjaciela (Fontana był kompozytorem). Chopin zlecał mu pertraktacje z wydawcami, krawcami, dozorcami, właścicielami mieszkań, pisał setki listów, które Fontana skrzętnie przechowywał. A żaden z listów Fontany do Chopina się nie zachował.

Fontana jest ofiarą smutną, Paulina Czernicka - radosną. Grabowski nie zajmuje się sprawą autentyczności listów Chopina do Delfiny Potockiej, które narobiły tyle szumu w chopinologii dosadnością i zrównaniem aktu twórczego z aktem seksualnym. Ważniejsza jest sama Paulina - natchniona entuzjastka zakochana w Chopinie, dla której listy (które być może sama napisała) stały się przestrzenią wolności, królestwem fantazji, ucieczką od świata. Czernicką świetnie gra Lidia Duda - ta szczupła, drobna, skromnie ubrana osóbka, prawdziwy wulkan szaleńczej energii prowadzi nas pewnie przez meandry swojej wyobraźni.(...).

Joanna Targoń, Chopin jaki był, Gazeta Wyborcza-Kraków online 2010.

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Animacje kostiumów

Narodowy Stary Teatr w Krakowie tel. 48 12 4228566, 48 12 4228020 wew. 134 fax 12 2927512 e-mail:muzeum@stary.pl
Copyright 2011